Podróże

Nie od dzisiaj wiadomo, że człowiek pracujący w pełnym wymiarze od czasu do czasu potrzebuje tak zwanego „resetu”. Ciągłe staranie się o nadążanie za zmieniającą się rzeczywistością i sprostanie zwiększającej się liczbie obowiązków w pracy powoduje, że jesteśmy coraz bardziej zmęczeni. Niejednokrotnie zdarza się również, że przychodząc z pracy do domu jedyną rzeczą o jakiej marzymy to usiąść na kanapie i robić tzw. „nic”. Aby tego uniknąć potrzebny jest nam odpoczynek. Mniej lub bardziej aktywny, z pewnością pozytywnie wpłynie na stan naszego ducha – a przynajmniej sprawi, że wypoczniemy psychicznie. Taką formą relaksu dla mnie jest podróżowanie, które w moim pojęciu nie jest zaliczaniem kolejnych punktów na mapie i robieniem selfie na tle znanych zabytków. Według mnie chodzi tu o coś innego, o poznanie innych smaków, zapachów czy też kultury, często bardzo różnorodnej. Jest to coś niezwykle egzotycznego, co jednocześnie powoduje, iż chcemy wiedzieć i widzieć coraz więcej. Jest to coś co sprawia, że kompletnie zapominamy o tym co nas czeka po powrocie do pracy, a przynajmniej nie myślimy o naszych obowiązkach zawodowych cały czas. Faktem jest również to, że każda kolejna podróż sprawia, iż mamy możliwość doświadczać i przeżywać coś nowego. Poszerza nasze horyzonty i powoduje, że jesteśmy coraz bardziej otwarci na innych ludzi, co może także przydać się w pracy.

Podróżowanie jest moim hobby w zasadzie „od zawsze”. Już jako małe dziecko, jeździłam z rodzicami i dziadkiem po Polsce i wspólnie zwiedzaliśmy różne miejsca (m.in.: Warszawa, Kraków, Wieliczka, Trójmiasto, Wrocław, Poznań, Kotlina Kłodzka, Mazury). Celem mojej pierwszej samodzielnej podróży zagranicznej była stolica Francji – Paryż. Paryż miałam okazję odwiedzić dwukrotnie (drugi raz w ramach europejskiego tournee Chóru WNEiZ, którego byłam członkiem w latach 2007-2012). Poza tym, byłam w Holandii, Belgii, Grecji, Izraelu, we Włoszech (m.in. Rzym, Wenecja, Florencja, Neapol, Piza), kilkakrotnie w Hiszpanii – Katalonia (Barcelona, Girona, Montserrat), Andaluzja (Sewilla, Grenada, Kordoba, Malaga). Podczas swoich wakacyjnych podróży odwiedziłam także Portugalię (Lizbona, Coimbra, Porto, Fatima) i Wielką Brytanię (Londyn, Canterbury, York, Manchester, Liverpool). Nie zapominam także o poznawaniu krajów naszych najbliższych sąsiadów, wiele razy byłam w Niemczech (Berlin, Speyer, Hannover, Schwerin, Poczdam, Rugia) i w Czechach (Praga oraz nadgraniczne okolice). Oczywiście wszystkie te wyjazdy były okazją do robienia wielu zdjęć, więc zapraszam do obejrzenia galerii…

Florencja i Piza     Rzym     Londyn     Paryż     Andaluzja     Katalonia     Gibraltar     Izrael